Menu Zamknij

Moje dziecko i internet

“Martwię się o mojego syna. Cały czas siedzi przed komputerem. Zrezygnował z treningów, coraz rzadziej wychodzi z domu. Rozmawiam z nim, ustalam zasady, ale to nic nie daje.”

“Moja córka ma ciągle telefon w ręku, chodzi z nim nawet do toalety. W ogóle się nie uczy, ciągle coś klika, ogląda. Jak zaczynam rozmawiać o internecie krzyczy, że teraz jest inaczej, że ja nic nie rozumiem.”

Coraz więcej rodziców martwi się tym ile czasu ich dzieci spędzają online i jak to wpływa na ich funkcjonowanie. Korzystanie przez dziecko z internetu staje się przyczyną rodzinnych kłótni i konfliktów, nie tylko między rodzicami i dzieckiem, ale również między samymi rodzicami. Zasady, jeśli są, nie działają, zakazy nie pomagają, trudne emocje eskalują. Skąd wiedzieć czy dziecko rzeczywiście ma problem?

Nadużywanie internetu to sytuacja w której czas i intensywność korzystania wymykają się spod kontroli – dziecko spędza w sieci coraz więcej czasu, czuje nieodartą potrzebę korzystania, jest internetem nadmiernie zaabsorbowane, przy próbie odstawienia pojawiają się negatywne emocje. Dodatkowo korzystanie z sieci prowadzi do zaniedbywania innych aspektów życia dziecka – relacji, szkoły, zainteresowań.

Jak zrozumieć co dzieje się z dzieckiem?

Nadmierne korzystanie z internetu jest objawem za którym kryć się mogą bardzo różne problemy. Nie jest samodzielnym wyborem dziecka – ale złożoną sytuacją, którą trudno w pełni zrozumieć, jeżeli nie weźmiemy pod uwagę pełnego kontekstu jego funkcjonowania, zarówno online jak i offline – w rodzinie, w szkole, wśród rówieśników. Kluczowa jest ciekawość, dzięki temu łatwiej jest nam, dorosłymposzukiwać co takiego wydarza się w życiu dziecka, co sprawia że ‘sięga’ po internet w niekonstruktywny dla siebie sposób.

Uciekam od czy uciekam do?

Gram codziennie po szkole. Fortnite to jedyne w czym czuję się dobry.

Kiedy rodzice się kłócą, zamykam drzwi, zakładam słuchawki i oglądam seriale. Tak jest mi łatwiej. Mówią tylko o szkole, tylko to ich obchodzi. A ja boję się, że sobie nie poradzę. Jak klikam z dziewczynami, albo oglądam tiktoka to się uspakajam, tam nie mają do mnie dostępu.

Problematyczne używanie internetu może być ucieczką od – od codzienności, nudy, problemów, konfliktów, niskich stanów, samotności, krytyka wewnętrznego, napięcia, negatywnych emocji etc. Może też być ucieczką do – znajomych i poczucia przynależności, innej wersji siebie, poczucia sukcesu, uznania, wysokiej pozycji, autonomii etc. Bez zrozumienia okoliczności i głębszej przyczyny, nie można skutecznie wspierać dziecka.

Trudne sytuacje, problemy, wyzwania

Kiedy w życiu dziecka dzieje się coś trudnego i brakuje mu umiejętności i zasobów, żeby sobie z tym poradzić, i/albo wsparcia ze strony dorosłych, może poszukiwać sposobów na regulowanie stanów emocjonalnych albo odcięcie się od nich. To mogą być sytuacje związane ze szkołą np. stres i presja związane z nauką czy testami, reakcje na niemiłych czy krytycznych nauczycieli etc, albo z grupą rówieśniczą – konflikty, wykluczenie, przemoc rówieśnicza, brak znajomych czy też z rodziną – kłótnie rodziców, choroby bliskich, problemy ekonomiczne rodziny, brak poczucia akceptacji ze strony rodziców, wygórowane wymagania etc. Internet, a konkretnie treści online, pomagają zająć umysł czymś innym, nie myśleć, nie czuć, a nawet znieczulić się na to co bolesne.

Nuda

Kiedy wracam ze szkoły, to zawsze gram albo coś oglądam. Co innego miałbym robić? Koledzy też są w sieci, mama zajmuje się moim małym bratem.

Dużo grałem( w piłkę) i to było fajne, ale potem trener na mnie nakrzyczał po przegranym meczu. Powiedziałem rodzicom, że nie chce już trenować i nigdy więcej nie poszedłem. Zresztą i tak wolę internet. Jak tęsknie za piłką to zawsze mogę sobie pograć w FIFę.

Żeby odkryć swój potencjał, budować swoje zasoby i rozwijać swoje zainteresowania młodzi ludzie potrzebują wsparcia zaangażowanych dorosłych. Potrzebują wsparcia również wtedy, kiedy podczas rozwijania swoich pasji natrafią na trudne sytuacje i wyzwania. Natomiast kiedy poza szkołą i lekcjami, nie mają żadnych alternatyw, i brakuje im pomysłu na siebie, internet staje się najprostszym lekarstwem na nudę –jest zawsze dostępny, różnorodny, stymulujący i nigdy się nie kończy.

Zdarza się, że pomiędzy marzeniem młodego człowieka a jego spełnieniem stoi brak wiary w siebie i w swoje możliwości. Dziecko chciałoby robić coś innego – nie grać, ale mieć przyjaciół, rysować, ćwiczyć lekkoatletykę, programować, ale jest przekonane, że mu się nie uda, że nie da rady, że będzie beznadziejne. Nie wierzy w siebie. Zamiast podjąć wyzwanie – spędza czas online.

Korzystanie z internetu jako komunikat do rodzica

Przyglądając się nadużywaniu przez dziecko internetu, dobrze jest też wziąć pod uwagę interakcje i zależności wewnątrz rodziny ponieważ samo korzystanie jak również sposób korzystania może być komunikatem – nie wprost – w relacji z rodzicem. Może być wyrazem buntu przeciwko wartościom dorosłych, elementem procesu separacji, może być wyrazem złości wobec rodzica, złości której źródło nie ma z internetem żadnego związku.

Zupełnie inny ja

W grze jestem liderem. Wszyscy podążają za tym co mówię, umiem tak pokierować grupą, że zazwyczaj wygrywamy.

Internet ułatwia dziecku stanie się kimś innym niż jest offline, pozwala doświadczyć innego/innej siebie, poczuć moce, i aspekty swojej osobowości, których nie czuje na co dzień. Aktywności online pozwalają spełniać potrzeby charakterystyczne dla okresu dojrzewania. W postaciach w grze młodzi mogą być agresywni, mocni, szybcy, sprawczy – mogą poczuć swoją siłę, osiągać sukces, mieć pozycję, mają też wolność działania, której nie doświadczają w często mocno kontrolowanym środowisku szkolnym i rodzinnym. W mediach społecznościowych mogą mieć popularność, i dostawać potwierdzenie swojej ważności i atrakcyjności.

Być częścią społeczności

Rodzice nie rozumieją, że nie mogę tak po prostu przerwać grania. Mówią ‘natychmiast, teraz’ a ja jestem częścią ekipy, robimy coś ważnego.

To w internecie, a szczególnie w grach, młodzi ludzie często doświadczają poczucia przynależności do grupy i bycia częścią czegoś większego, jednoczenia się w działaniu i wokół celów, wspólnego pokonywania trudności i wyzwań, zdobywania kolejnych poziomów, współpracy i bycia w tym razem. Ta naturalna potrzeba, często nie zaspokajana w klasie, czy szkole, spełniana jest właśnie online.

Relacje

W szkole z nikim nie mogłam się dogadać, ci ludzie byli jak z innej planety. Każdą wolną chwilę spędzałam w sieci, bo tam miałam znajomych takich jak ja.

Nie umiałam do nikogo podejść, zawsze byłam z boku, czułam że mnie oceniają. Ale lubiłam pisać, i online poznawałam dużo ciekawych ludzi, naprawdę mogłam być sobą. Dzięki temu przetrwałam gimnazjum.

Zdarza się, że dzieci, które są nieśmiałe, introwertyczne, którym trudno jest nawiązywać relacje z rówieśnikami offline, w internecie łatwiej pokonują swoje ograniczenia. Tutaj łatwiej jest im nawiązywać kontakty, prezentować siebie tak jak tego chcą, spotkać osoby podobne do nich. Od samotności offline uciekają do internetu w poszukiwaniu relacji i bliskości. Komunikacja zapośredniczona ułatwia również eksplorowanie seksualności i budowanie relacji – flirtowanie za pomocą komunikatorów, lajków i serduszek, jest dla wielu nastolatków o wiele łatwiejsze niż flirtowanie twarzą w twarz.

Autorka: Ewa Dziemidowicz – psychoterapeutka Poza Centrum DOM

Powiązane Wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *